Przed II wojną światową na Rodos mieszkało ponad 4 tys. Żydów. Niestety, w podczas niemieckiej okupacji wyspy, która rozpoczęła się w 1943 roku, społeczność wyznawców Jahwe została w większości wywieziona statkami do portu w ateńskim Pierusie, a następnie do obozu w Auschwitz. Dla większości z nich miejscem zbiórki był

Marrakesz to wyjątkowe miasto. Śledząc relacje w Internecie łatwo dostrzec, że albo się je kocha albo nienawidzi. Ja uważam, że to miejsce pełne uroku, w którym można zanurzyć się w prawdziwej egzotyce i niespotykanym nigdzie indziej kolorycie. Zdecydowanie więc bliżej mi do pierwszego obozu. Ile dni warto przeznaczyć na Marrakesz? Co zobaczyć w tym mieście? Czy trzeba podążać za listą zabytków? Czy wystarczy włóczyć się uliczkami medyny? Na te pytanie odpowiem Wam w tym poście. Gotowy przepis na idealny urlop w Marrakeszu! Pięć sposobów na idealne wakacje w Marrakeszu. Lecąc do Marrakeszu, wiedziałam, że chcę odpocząć i nie mam zamiaru odhaczać kolejnych ważnych budynków. Miałam właściwie pięć celów: przespać się w pięknym Rijadzie (los z nas zakpił wiecie, jak to się skończyło, jeśli nie, przypominam post link),godzinami spacerować po medynie i podziwiać stragany, cieszyć się atmosferą tego miejsca,doświadczyć wszystkimi zmysłami placu Jemaa el-Fna w dzień i w nocy,a także spróbować wszystkich marokańskich topowych dań,no i jeszcze jedno pić na umór marokańską herbatę, przesiadując na jednym z setek tarasów urządzonych na dachu. To mój przepis na udany wyjazd do Marrakeszu. Czy można tak przez kilka dni? Można! Gdy poczujecie jednak, że chcecie się poruszać, mam dla Was kilka pomysłów na to, co zobaczyć, a nawet, dokąd pojechać poza Marrakesz, by przeżyć coś niezwykłego. Marrakesz praktycznie. Jak dojechać z lotniska do Marrakeszu? Ile kosztuje przejazd? Większość turystów „na hura” rzuca się na taksówki, które kosztują ok. 700-1000 dirham, czyli 35-45 złotych. Ja proponuję podejść kawałek dalej i złapać lokalny autobus, który zawiezie Was tam i z powrotem za 4 dirham, czyli w jedną stronę za ok. 70 groszy! A kasę na taksówkę możecie przeznaczyć na lepszy obiad. Witam w Maroku, gdzie ceny są nieco niższe niż w Polsce! Transport w Marrakeszu. Tak jak z lotniska, tak samo można przemieszczać się po całym Marrakeszu. Mimo, że taksówki i naganiacze wołają, jeśli tylko żar nie leje się z nieba, polecam przejazdy lokalnym autobusem  to najlepszy sposób na kontakt z lokalsami i spora oszczędność. Warto wcześniej na Google Maps sprawdzić, jaki autobus dojeżdża do miejsca, które nas interesuje i złapać go najlepiej zaraz przy głównym placu Jemaa el-Fna, skąd odjeżdża większość busów (przystanki są tuż na wprost głównego meczetu). Gdzie spać w Marrakeszu? Najpiękniejsze Rijady. Przede wszystkim szukając noclegu, warto znaleźć taki, który znajduje się niedaleko głównego placu, by móc cieszyć się atmosferą, zarówno w dzień, jak i nocą. i przetransportować się tu na nogach. fot. z riad in marrakech Tu na tej stronie znajdziecie same perełki, ostrzegam wnętrza są tak piękne, że aż odbierają mowę. Nocleg w takim miejscu na pewno zostanie przez Was zapamiętany! Co zobaczyć w Marrakeszu? 7 miejsc, które warto odwiedzić. Bez wątpienia najważniejszą atrakcją Marrakeszu jest plac Jemaa el-Fna oraz medyna. W dzień plac to miejskie targowisko, nocą pokazy z ogniem, muzyka na żywo i przede wszystkim nocny market, który rozkłada się tu wraz z zachodem słońca. To świetne miejsce na nocne wyjście, ale i na kolację! Będąc w Maroku, nie tylko w Marrakeszu, warto pójść na Hammam, czyli lokalny rytuał piękna. Hammam to arabska łaźnia, osobna dla kobiet, osobna dla mężczyzn, w której możemy zamówić sobie różnego rodzaju rytuały piękna. Gdzie szukać ofert Hammam-u? Wiele Rijadów posiada je w swoim pakiecie. Warto również sprawdzić te najlepiej oceniane w Internecie. Gdzie na Hammam ? Kilka polecanych adresów: Jeśli są tu miłośnicy architektury, to na pewno oczaruje Was niezwykły styl marokańskich pałaców i budynków użyteczności publicznej. Przed Wami kilka perełek: Heritage Spa, Les Bains d’Orient Marrakech, Hammam Paradis, Mythic Oriental Spa, Les Jardins de la Medina’s Spa. Meczet Księgarzy. To największy meczet w Marrakeszu. Znajduje się tuż nieopodal Jemaa el-Fna. Można obejść go dookoła oraz wypoczywać w ogrodach wokół niego, niestety niewierzący nie mogą zwiedzać go w środku. Pałace i grobowce. W Marrakeszu jest kilka pałaców, które warto zobaczyć, przede wszystkim: Pałac el-Badi wraz z grobowcami Saadytów (wstęp w cenie 27 zł) oraz Pałac el-Bahia (wstęp w cenie 27 zł). Ciekawym miejscem, by uciec od turystów i poszwendać się miedzy starymi murami miasta, na pewno będzie żydowska dzielnica Mellah. Ogrody w Marakeszu. Najpiękniejsze w Marrakeszu są jednak ogrody – Le Jardin Secret (miejsce, do, którego nam niestety nie udało się dotrzeć). Zielony, tajny zakątek, który ujmuje już na zdjęciach (wstęp w cenie 20 zł). Ogrody Majorelle historia, dojazd, ceny biletów. Ja osobiście polecam obowiązkowo wizytę w Ogrodach Majorelle, które dziś znane są jako ogrody wykupione przez YSL (Yves Saint-Laurent). Są zachwycające! Moim zdaniem to najpiękniejsze miejsce w Marrakeszu. Bilety wstępu są tu możliwe do zakupienia w kilku kategoriach: dla lokalsów i dla turystów (niech nie zrazi Cię długa kolejka idzie naprawdę szybko, poza tym warto!). Bilet może obejmować wejście do ogrodów lub do ogrodów wraz ze zwiedzaniem muzeum poświęconego YSL i jego najwybitniejszym projektom. We wnętrzu Muzeum jednak nie wolno robić zdjęć. Cena za bilet łączony dla turysty wynosi ok. 70 zł. Ogrody robią kolosalne wrażenie. Są pomysłowe, barwne, dzikie i jednocześnie okiełznane. Widać tu rękę artysty, a odpowiada za nie nie jak można by sądzić YSL, który zwyczajnie zachwycił się nimi i zdecydował je odkupić francuski malarz, który osiadł tutaj w latach 40-tych i stworzył to arcydzieło. Stąd nazwa miejsca Ogrody Majorelle od nazwiska francuskiego artysty Jacques’a Majorelle. Ogród został publicznie otwarty w 1947 roku, a Yves Saint-Laurent podjął decyzję o zakupie ogrodów i przywróceniu im dawnego uroku w 1980, gdy wraz ze swoim partnerem Pierr’em Bergé przenieśli się do Maroka i postanowili stworzyć tu swój drugi dom. Ile dni warto przeznaczyć na Marrakesz? Marrakesz to miasto, z którego warto uczynić bazę wypadową. My, tak jak pisałam w poście „Gotowy Plan na Maroko na 7 lub 10 dni”, spędziliśmy tu 4 noce. Spokojnie można by spędzić tu pięć lub sześć nocy i skorzystać z jednodniowych wycieczek. Pomysł na jednodniowe wycieczki z Marrakeszu. Marrakesz to przede wszystkim idealna baza wypadowa w góry Atlas, w wioski berberyjskie Amazirów, do studia filmowego (Atlas Studio), na Saharę, a także nad morze! A wszystko to w obrębie około jednej, maksymalnie dwóch godzin jazdy samochodem. Czy nie brzmi to jak baza idealna? Całodzienny wyjazd do studia filmowego w nad morze do portowego miasteczka As-SawiraWizyta w berberyjskich wioskach, wioska Imlil i trekking po na wyprawę w góry Atlas (łatwo znaleźć w Marrakeszu lokalnych przewoźników).Wyjazd na kilkudniową wyprawę na Saharę (w Marrakeszu łatwo znaleźć lokalnych organizatorów wycieczek). O czym warto pamiętać? Jeśli przyjedziecie tu bez planu i na miejscu okaże się, że czujecie przesyt Marrakeszem, łatwo, poprzez portal typu lub w ulicznych punktach turystycznych, można wykupić całodzienny lub nawet kilkudniowy wyjazd. Dajcie znać co dopisalibyście do listy? Pozdrawiam ciepło Jess INNE WPISY Z MAROKA: This post has already been read 5017 times!
Te ostatnie produkuje się głównie w Fezie i Marrakeszu, jednak można je kupić również w Casablance. To przepięknie wykonane, kolorowe obuwie o ciekawych wzorach jest niezwykle wygodne. Tak więc warto nabyć te buty nie tylko dla ich walorów estetycznych – będziesz chciał w nich chodzić nie tylko po tym mieście. Stara Medyna
Marrakesz to jedno z najbardziej turystycznych miast w Maroko. Skąd ta popularność? Bardzo łatwo możemy zasmakować tutaj orientu, a bilety lotnicze można kupić w niezwykle okazyjnych cenach. Co więcej, Marrakesz pełnił kiedyś rolę stolicy Maroko, a jego stare miasto – medyna, w 1985 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Wąskie uliczki, brudno różowe budynki i unoszące się w powietrzu jak mgła spaliny, tworzą istnie magiczny klimat. Bliska odległość do Gór Atlas oraz Sahary natomiast, umożliwia turystom łatwe posmakowanie czegoś więcej. Co koniecznie musi znaleźć się na Waszej trasie zwiedzania Marrakeszu? Przedstawiamy TOP 8 miejsc z BONUSEM! Meczet KutubijjaPałac BahiaMedersa Ben Youssef Ogrody MajorelleMuzeum Yves Saint LaurentOgród Le Jardin SecretSoukiDżamaa al-FinaBONUS – wycieczka w Góry AtlasKsar Ajt Bin HadduWarzazat i Atlas Film Studios Meczet Kutubijja Siedemdziesięciometrowy minaret meczetu Kutubijja to symbol Marrakeszu. Kompleks powstał w 1147 roku za panowania Almohadów, a nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza meczet księgarzy, gdyż budynek powstał na miejscu, w którym handlowano i przepisywano księgi. Niestety wstęp do meczetu zarezerwowany jest tylko i wyłącznie dla muzułmanów. Wokół meczetu znajdują się ogrody, a w pobliżu znajdziecie też sporo kawiarni i restauracji, z dachu których można oglądać kompleks na tle pięknych zachodów słońca. Pałac Bahia Pałac Bahia został wybudowany w XIX wieku dla dwóch wezyrów (premierów) – Si Ahmeda Ibn Musa oraz jego syna, Ba Ahmeda. Rozciągnięty na prawie ośmiu hektarach pałac wykończony jest bogato zdobionymi kawałkami marmuru, płaskorzeźbami i malowidłami na drewnie cedrowym. Ogrody w pałacu obsadzone są drzewami pomarańczowymi, bananowymi, cyprysowymi, hibiskusowymi i jaśminowymi, co sprawia, że w powietrzu unosi się piękny zapach. Cena wstępu 10 Mad (ok. 1 EUR). Medersa Ben Youssef Medersa to muzułmańska szkoła. Kiedyś nauczano w niej Koranu, prawa i języka arabskiego, obecnie uczy się także innych przedmiotów jak matematyka czy fizyka. Zdjęcia z tego miejsca są niesamowite, dlatego bardzo zależało nam, żeby je odwiedzić. Niestety po przybyciu okazało się, że Medersa jest zamknięta na czas renowacji do 2020 roku. Ogrody Majorelle Czterdzieści lat pasji i poświęcenia zajęło francuskiemu malarzowi Jacques Majorelle, aby stworzyć ten czarujący ogród – Jardin Majorelle. Jest to jedna z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w Maroko. Zlokalizowane na niepozornej uliczce, przy bliższym poznaniu oszałamiają. Kiedy jesteśmy w środku, czujemy się tak, jakbyśmy zostali przetransportowani do egzotycznej dżungli. Przechodzimy obok strumieni i oczek wypełnionych liliami wodnymi i kwiatami lotosu; słyszymy szelest liści i śpiew ptaków, czujemy niesamowity, słodki zapach roślin. Widzimy urocze, pomalowane na żywe kolory budynki i jesteśmy absolutnie zaczarowani. Majorelle blue staje się naszym ulubionym odcieniem w ciągu sekundy! Ogród otworzony został dla użytku publicznego już w 1947 roku, jednak po śmierci Jacquesa Majorelle w 1962, zaczął popadać w ruinę. W 1980 roku znany projektant Yves Saint Laurent wraz z Pierrem Berge, zakupili kompleks Majorelle i zainicjowali renowację ogrodu. Na terenie kompleksu, powstało też muzeum kultury Berberów. Koszt wstępu do ogrodów – 70 Mad (ok. 7 EUR), do Muzeum Kultury Berberów – 30 MAD (ok. 3 EUR). Muzeum Yves Saint Laurent Tuż obok czarującego Ogrodu Majorelle znajduje się muzeum Yves Saint Laurent. Słynny projektant zakochał się w Marrakeszu i czerpał z niego wiele inspiracji. Budynek muzeum jest niesamowity, a w jego wnętrzu odnajdziemy projekty i realizacje YSL przedstawiające 40 lat pracy z okresu 1962 – 2002. Zdecydowanie fascynujące nie tylko dla fanów mody! Koszt wstępu 100 MAD (ok. 10 EUR). Ogród Le Jardin Secret Kolejny przepiękny ogród w Marrakeszu. Choć po otwarciu mówiono, że przedsięwzięcie będzie klapą, bo nie ma szans rywalizować z Ogrodem Majorelle, ostatecznie stało się jednym z kluczowych punktów na mapie zwiedzania miasta. Zlokalizowany w pobliżu Souk, ogród pozwala odpocząć od hałasu na targowiskach. Również i tu podziwiać można egzotyczne rośliny i słuchać szelestu wody, a także wypocząć na ławkach wśród pachnących ziół. Koszt wstępu 50 MAD (ok. 5 EUR). Souki Souki, czyli targowiska, gdzie kupić można dosłownie wszystko. Wiele towarów wyrabianych jest ręcznie i lokalnie, trzeba jednak uważać, bo niestety można przez przypadek kupić coś importowanego z Chin. Należy też pamiętać o targowaniu się – kluczowym elemencie robienia zakupów w Maroko. Wszystkie ceny produktów podawane przez sprzedawców są zawyżone, bez targowania się więc słono przepłacimy. Bez wątpienia można tu znaleźć perełki, np. przepiękne naczynia do tajine, lampy, ręcznie robione buty czy dywany. Trzeba tylko na spokojnie poszukać. Pamiętajcie jednak, że Souki mogą być niebezpieczne! Nie brakuje tu kieszonkowców, naciągaczy “na przewodnika” czy motorów przeciskających się przez tłum. Więcej o bezpieczeństwie w Maroko przeczytacie tu. Dżamaa al-Fina Dżamaa al-Fina czyli po prostu plac, do którego prowadzą praktycznie wszystkie wąskie uliczki medyny. Nie da się go ominąć spacerując po Soukach. Czemu jest tak popularny? W ciągu dnia plac pełni głównie rolę wielkiego targowiska. Kupicie tu mniej więcej to co na Soukach, a także świeże owoce, wyciskane soki, czy jeśli najdzie Was ochota, zrobicie sobie tatuaż henną. Wieczorem, plac staje się ogromną restauracją. Około sto stoisk oferuje różnego rodzaju lokalne jedzenie. Każde ma też swojego „promotora”, który będzie próbował Was zachęcić do zjedzenia w jego lokalu tekstami w stylu: “don’t panic it’s organic”, czy jeśli odmówicie: “see you later, aligator”. Oprócz jedzenia, doświadczycie też tutaj różnych rodzajów rozrywki: od zaklinaczy węży przez ulicznych bajarzy, po wszelkich innych artystów. Tutaj też nawołujemy do szczególnej ostrożności. Uważajcie na kieszonkowców i niekoniecznie dobrej jakości jedzenie! BONUS – wycieczka w Góry Atlas Marrakesz jest świetną bazą wypadową w góry Atlas. Kilkugodzinna podróż busem i jesteście w zupełnie innej scenerii, wdychacie czyste powietrze. Może nawet uda się Wam zobaczyć ośnieżone szczyty górskie? Zdecydowanie warto! Pamiętajcie jednak, że w zimę temperatura w górach jest zdecydowanie niższa. Droga natomiast pozostawia wiele do życzenia, zdarzają się odcinki w przebudowie czy pozbawione asfaltu. Droga jest również mocno kręta, więc osoby o wrażliwych żołądkach lub z chorobą lokomocyjną powinny wziąć to pod uwagę. Wycieczka w Góry Atlas może kończyć się po drugiej stronie pasma u Wrót Sahary, czyli w Warzazat (Ourzazate). Po drodze do Warzazat znajduje się natomiast filmowa wioska Ajt Bin Haddu. Warto przy planowaniu wypadu zaznaczyć oba te punkty na mapie. Polecamy Wam skorzystanie z usług portalu Get Your Guide, gdzie wiecie za co płacicie i macie dostęp do opinii o danej wycieczce. Ceny wycieczek różnią się w zależności od lokalizacji docelowej czy obecności posiłku. Nasza jednodniowa wycieczka z obiadem kosztowała ok. 300 zł za osobę. Ksar Ajt Bin Haddu Ksar (arab. قصر) to ufortyfikowana osada lub siedziba plemienna, wznoszona z gliny i kamienia, często w oazach na pustyni na szlaku karawan. Ksary rozpowszechnione są przede wszystkim na obszarach zamieszkanych przez Berberów – na terenie obecnych krajów Maghrebu, zwłaszcza w Maroko na południe od gór Atlas. Ajt Bin Haddu od 1987 widnieje na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Osada położona jest na zboczu wzgórza nad porośniętymi palmowym gajem brzegami rzeki Warzazat. Niegdyś wioska ta była istotna ze względu na swoje położenie pomiędzy Marrakeszem i Warzazatem, przebiegały przez nią trasy wszystkich karawan. Lokalizacja ta wykorzystana była w wielu słynnych produkcjach filmowych, Mumii, Kleopatrze, Gladiatorze, Aleksandrze, czy Grze o Tron. Mieszkańcy zarówno Ajt Bin Haddu, jak i Warzazat od lat specjalizują się w kinematografii, co oprócz turystyki, stanowi dziś jedno z głównych dochodów lokalnej społeczności. Warzazat i Atlas Film Studios Zwieńczeniem naszej podróży przez Góry Atlas jest miejscowość Warzazat, gdzie mieści się znane w świecie filmowym Atlas Film Studios. Oprócz Ajt Bin Haddu to jedno z bardziej popularnych planów filmowych w Maroko. Tutaj kręcono nie tylko Grę o Tron, Mumię i Gladiatora, lecz także Wikingów, Asteriksa i Obeliksa czy Prison Break. Zwiedzanie studia jest bardzo fascynujące, pokazuje bowiem jak dany plan filmowy i scenografię można wykorzystywać w różnych produkcjach. Niemniej jednak, gdyby nasza wycieczka skoncentrowana była wyłącznie na tym miejscu, bylibyśmy zawiedzeni. Warto połączyć wypad w Góry Atlas ze zwiedzaniem Ajt Bin Haddu oraz studia filmowego w Warzazat. Zobacz nasz filmik: Doświadczajcie z nami! Relacjonowali Wam: Julia i Przemysław Sahara – jeśli chcesz zobaczyć wszystko, co ma do zaoferowania Maroko, Twoje zwiedzanie powinno obejmować również Saharę. Nie ma nic piękniejszego niż słońce zachodzące za wydmami i noc pod rozgwieżdżonym niebem. Co jeszcze warto zobaczyć w Maroko? Sprawdź nasz wpis: Maroko – gdzie warto pojechać. Marrakesz to liczące ponad milion mieszkańców, najbardziej kolorowe i żywiołowe miasto Maroka. Jest to prawdziwa eksplozja smaków, barw i orientalnych zapachów. Marrakesz to także miasto pełne sprzeczności, w którym stykają się ogromny luksus i skrajna bieda. Znajduje się tutaj Hotel La Mamounia – jeden z najbardziej luksusowych obiektów w stylu Art Deco na świecie. Działa tu także Pacha Marrakech, największa dyskoteka Afryki Północnej. Berberowie – najdawniejsi mieszkańcy Maroka – żyją wraz z Arabami oraz napływającymi tu tysiącami ludzi z zachodu. Sercem Marrakeszu jest Dżamaa al-Fina (Djemaa-el-Fna) – słynny plac skazańców oraz umarłych – na którym w XIX dochodziło do targów niewolnikami oraz ścinano głowy przestępcom i nabijano je na pale prezentując mieszkańcom. Poczujemy się tutaj jak w innej epoce. Na największym placu w medynie trzeba znaleźć się koniecznie po zmroku, kiedy to ożywa i czaruje swoją magią. Miejscowi muzycy grający na bębnach, zaklinacze węży, połykacze ognia, wróżbici, samozwańczy uzdrawiacze, fakirzy, rozkrzyczani handlarze. To oni wszyscy nadają niesamowity charakter temu miejscu. Muzyka i gwar miesza się z aromatami, smaki z zapachami. Jest to prawdziwy spektakl dla wszystkich naszych zmysłów. Jestem zachwycony – Marrakesz nocą to magia… nie do opisania – tylko do przeżycia! Świat zapachów i smaków Będąc w Marrakeszu zachwycony jestem jego kolorowym światem wymieszanym z pięknymi zapachami i egzotycznymi smakami. Na każdym kroku przemawiały do mnie unoszące się zapachy ziół, grillowanych ryb, soczystych owoców. To właśnie tutaj piłem najpyszniejszy na świecie, świeżo wyciskany na moich oczach sok z dojrzałych pomarańczy. Koniecznie musicie jego spróbować, bo pomarańcze tutaj mają idealne warunki dojrzewając w promieniach afrykańskiego słońca. Jeśli chcecie zasmakować w prawdziwej kuchni tego miejsca oraz poznać jego prawdziwy smak to obowiązkowo spróbujcie Tadżin. Jest to tradycyjna marokańska potrawa, przygotowana w arabskim naczyniu służącym do pieczenia mięs nad rozżarzonym węglem lub drewnem. Naczynie to – o tej samej nazwie – wykonywane jest z gliny i posiada wysoką, stożkowatą pokrywę. Mój ulubiony Tadżin to ten z kuskusem, kurczakiem i warzywami. Dodatkowo do dania dostajemy w oddzielnym naczyniu wywar, którym możemy polewać nasze danie oraz tradycyjny, arabski chleb zwany “chubz” . Wszystko to jest tak świetnie podane. Przyrządzone w nim mięso jest delikatne, a warzywa i sosy tak bardzo aromatyczne, że moje kubki smakowe były w prawdziwym, kulinarnym raju. Popijając tradycyjną marokańską herbatą z miętą poczujemy prawdziwy smak tej części świata. Stałem się jej ogromnym fanem, wypijając kilka charakterystycznych, małych szklaneczek każdego dnia. Na deser warto skosztować “ghoriba”, czyli ciastek z migdałami lub sezamem. Tych wszystkich pyszności polecam poszukać poza Dżamaa al-Fina (Jamaa al-Fina), czyli głównym placem miasta i najbardziej turystycznym miejscem Marrakeszu. Ceny tutaj są mocno zawyżone, a niektóre wyciskane soki są niestety rozcieńczane surową wodą. Na zakupy! Targuj się ile wlezie. Marrakesz to idealne miejsce na zakupy. Znajduje się tam ogrom straganów oraz sklepików z całą masą pięknych produktów, zaczynając od torebek, ubrań, a kończąc na artykułach ręcznie robionych. To właśnie tą ostatnią grupą byłem najbardziej zachwycony. Można znaleźć prawdziwe małe cudeńka, dzieła sztuki. Ręcznie rzeźbione lampy i lampiony, szufladki, naczynia, kubki. Wszystko bardzo kolorowe, egzotycznie wykończone i cieszące oko. Marokańczycy to świetni handlarze – jedni z najlepszych na świecie. Żyłkę do biznesu mają w sobie już od najmłodszych lat, sprzedając rodzinne wyroby. W Maroku koniecznie trzeba się targować. “Chtara”, czyli negocjowanie ceny w Maroku jest tradycją. Wyjściowa cena potrafi być zawyżona i to nawet kilkukrotnie. Podpowiem Wam mój sposób na udane zakupy. Jeśli coś wpadnie Wam w oko i chcielibyście to kupić to nie okazujcie zbyt dużego zainteresowania tym produktem, a jedynie zapytajcie o cenę, która początkowo będzie bardzo wysoka. Następnie powiedzcie sprzedawcy, że jednak to jest za drogie i w sumie to nawet tego nie chcecie kupić, tak tylko pytacie. Od tego momentu Marokański sprzedawca nie pozwoli Wam tak łatwo odejść bez wciśnięcia swojego produktu. Im dalej będziecie odchodzić tym bardziej będzie krzyczał za Wami co raz to niższe ceny. Wtedy możecie powiedzieć od niechcenia, że w sumie to i może byście to kupili, ale nie macie tyle gotówki przy sobie. Sprzedawca zapyta Was się ile możecie mu zapłacić. Kiedy takie zdanie padnie z jego ust to możecie być pewni, że pójdzie na Waszą niską cenę. W ten sposób udało mi się utargować wiele pięknych rzeczy na prezent dla moich znajomych. Maroko odkrywałem z moimi przyjaciółmi z Meksyku. Marrakesz co warto zobaczyć? Ciekawe miejsca i zabytki. Meczet Kutubijja Najwspanialszy i największy minaret Maroka – Kutubijja (Koutoubia). Minaret ma 70 m. wysokości i stanowi najbardziej charakterystyczną sylwetkę w panoramie miasta. Nazwa pochodzi od arabskiego al-Kutubijjin (bibliotekarz), odkąd sprzedawcy rękopisów zaczęli ustawiać koło niego swoje stragany. Wieża ma wysokość 69 metrów. Meczet jest zbudowany w tradycyjnym arabskim stylu – wieża jest ozdobiona czterema kulami z miedzi, które, według legendy, były tylko trzy, pierwotnie zrobione z czystego złota. Czwartą kulę podarowała żona kalifa Mansura, która jako zadośćuczynienie za złamanie postu w Ramadanie (zjedzenie winogron) kazała przetopić swoją złotą biżuterię w czwartą kulę. Pałac Bahia Pałac uznawany jest za arcydzieło architektury marokańskiej i jedną z największych atrakcji turystycznych w Marrakeszu. Został zbudowany w XIX wieku, na polecenie wielkiego wezyra Si Moussa. Na powierzchni 8 000 metrów kwadratowych znajduje się aż 150 luksusowych sypialni, które zachwycają swoimi bogatymi zdobieniami. Na szczególną uwagę zasługują malowidła na drewnie, wykonane z niezwykłą precyzją. Na głównym dziedzińcu pałacu organizuje się liczne wydarzenia kulturowe, koncerty muzyki arabsko-andaluzyjskiej oraz wystawy. Można poczuć tu nastrój prawdziwego arabskiego pałacu. Medresa Alego ibn Jusufa Jest to najładniejsza szkoła koraniczna w kraju, w całości dostępna dla zwiedzających. Została zbudowana w XIV wieku. W najlepszych czasach Koran studiowało tu 900 uczniów. W 2001 roku obiekt poddano gruntownej renowacji. Główny dziedziniec zachwyca podłogą wykonaną z marmuru z Carrary. Możemy zwiedzać pokój modlitwy oraz bardzo dobrze zachowane pokoje do studiowania na pierwszym piętrze i starą łaźnię. Grobowce Saadytów Jest to miejsce spoczynku książąt z dynastii Saadytów oraz piękny przykład architektury arabskiej. Najstarszy zachowany grób cmentarzyska datowany jest na rok 1557. Grobowce składająca się z dwóch mauzoleów i dziedzińca z barwnym ogrodem. Jako ciekawostkę warto przytoczyć fakt, iż grobowce zostały w XVII wieku zamurowane przez Mulaja Ismaila. Dopiero 200 lat później zostały odkryte przez Francuzów podczas przelotu samolotem nad miastem. Ogrody Majorelle (Jardin Majorelle) Ogród został zaprojektowany w latach 20-tych XX wieku przez Jacquesa Majorelle, w latach 80-tych stał się własnością wielkiego kreatora mody Yves Saint Laurenta oraz jego życiowego partnera Pierra Berge. Yves Saint tak bardzo pokochał te wyjątkowe miejsce, że tutaj zgodnie z ostatnią wolą projektanta rozsypano jego prochy. W swej książce „YSL. Une passion marocaine” (2010 r.) Pierre Berge napisał: “mam wrażenie, że odwiedzający ogród goście będąc w tym szczególnym miejscu odczuwają w pewnym sensie obecność projektanta, który dzięki myślom wspominających go tam ludzi nie umarł całkowicie”. Jest to prawdziwie magiczne i piękne miejsce. Odprawa na lotnisku Marrakesz-Menara (RAK) Chciałbym zwrócić uwagę na zasady panujące na lotnisku w Marrakeszu. Warto być tutaj wcześniej, najlepiej 2 godziny przed naszym lotem. Ja zawsze latam tylko z bagażem podręcznym, dzięki temu oszczędzam dużo czasu (i pieniędzy) nie stojąc w kolejce do nadania bagażu rejestrowanego. Tutaj nawet jeśli podróżujemy tylko z podręcznym plecakiem musimy najpierw w takiej kolejce się ustawić – po specjalny stempel – który jest przepustką do wejścia do odprawy. Kolejna ważna informacja! Musimy mieć wydrukowaną kartę pokładową. Lepiej o tym pomyśleć, aby zaoszczędzić sobie kłopotów drukowania na miejscu. Przylatując do Marakeszu posługiwałem się elektroniczną kartą pokładową. Wylatując z Marrakeszu ze względu na ten stempelek, należy mieć wydrukowaną kartę. Łącznie stoimy w trzech kolejkach. Pierwsza do check in, druga do prześwietlania nas i bagażu podręcznego, a trzecia do kontroli paszportowej. Zarówno przylatując jak i wylatując z Marrakeszu musimy wypełnić specjalny druczek pobytu (znajdziemy go na lotnisku). Essaouira – wietrzne miasto Afryki. Biało-niebieska, rybacka Essaouira (pol. As-Sawira lub As-Suwajra), malowniczo położona nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego, przez wielu uważana jest za jedną z najpiękniejszych miejscowości w Maroku. Z powodu nieustannie wiejących tu wiatrów, nazywana jest Afrykańskim Wietrznym Miastem i stała Trafił mi się nie spodziewany urlop w listopadzie i od razu moje myśli pokierowały do ciepłego kraju. Tak się złożyło, że znajomi niedawno wrócili z Maroka i opowieściami zachęcili mnie do skierowania się na Afrykański kontynent. Posłuchałam opowieści, naczytałam się przewodników i blogów i szczerze mówiąc miałam obawy- o pogodę w listopadzie, o język (przewaga francuskiego nad angielskim) i o wieczne targowanie się. Zupełnie nie potrzebnie, na 8 dni tylko jeden dzień był deszczowy, dogadać jeśli się chce- to można nawet na migi i przy użyciu tłumacza z telefonu, a z tym targowaniem nie wyszło tak źle, trzeba tylko mieć głowę na karku :) Razem z mężem postanowiliśmy wylecieć na tydzień; w mniej popularnym terminie środa-środa ze względu na ceny biletów, a więc mieliśmy do dyspozycji prawie 8 dni. Co można zrobić w Maroko w tydzień? NA pewno nie uda się zobaczyć wszystkiego, nawet w stylu japońskiego turysty byłoby to trudne, dlatego trzeba było się zdecydować na konkrety. Obydwoje jesteśmy bardziej fanami natury niż miast, dlatego nasze myśli i oczy od razu skierowały się na południe od Marrakeszu, gdzie rozciągają się góry Atlas. Widać je nawet będą w centrum miasta. Moim marzeniem było zobaczenie kanionu Dades i Todra, męża wejście na najwyższy szczyt Maroka i gór Atlas-Tubkal (Dżabal Tubkal) o wysokości 4167 m W prawdzie dla niego to spacerek, ale ja już dawno nie byłam na takiej wysokości. Obydwa marzenia (prawie) udało się spełnić. Na pierwszy ogień miał być szczyt, a potem podróże, jednakże ze względu na zapowiadane opady śniegu, wiatr, mgłę i te wszystkie nie sprzyjające zdobywaniu gór warunków musieliśmy przełożyć wyprawę na drugą część tygodnia. Zaczęliśmy więc od kanionu Dades....a właściwie moim celem były te o to serpentyny widoczne z łatwo dostępnego punktu widokowego. Nasz transport tutaj był dosyć złożony. Na początek wyjechaliśmy nocnym autobusem CTM (trochę droższa ale wygodniejsza linia komunikacji publicznej, drugą jest Supraturs) z Marrakeszu do Warzazat. Wyjazd 0:30 dojazd na 5:30. Dodam że dworce CTM są rozbudowane i można tam posiedzieć bez obaw. W Marrakeszu znajduje się cafe bar, toaleta, przechowalnia bagażu i duża poczekalnia z telewizorem wyświetlającym nawet ciekawe dokumentalne filmy ;) W Warzazat jest jeszcze do tego sala modlitw, którzy niektórzy wykorzystują do drzemki ;) Z Warzazat mieliśmy do wyboru czekanie na autobus do Baumale du Dades lub opcja którą wybraliśmy to jazda na stopa. Wyszliśmy za Kazbę (Taourirt Kasbah) i grzecznie czekaliśmy. Najgorsze była ilość jeżdżących taksówek. Dwa na trzy jadące auta to taksówki- masakra. Wiedzieliśmy że nie będzie łatwo. W końcu zatrzymał się Berber, nawet mówiący po angielsku, jednakże podwiózł nas zaledwie 15 km i utknęliśmy w szczerym polu. Po półgodzinie czekania upolowaliśmy lokalny autobus. Z Boumalne du Dades jest jeszcze parę kilometrów do "Dadès Gorges". Nocowaliśmy w hoteliku zaraz pod serpentynami, w bardzo przyzwoitej cenie 200 MAD (ok 82 PLN) Atlas Berbere. Cieplutko, przyjemnie pomimo że byliśmy jedynymi gośćmi! Najbardziej zaskoczyło mnie obfite śniadanie. Świeżo wyciskany sok z pomarańczy, dzbanek kawy, herbaty, jajka na twardo, świeże naleśniki- dla mnie extra. Oprócz serpentyn zapuściliśmy się jeszcze w głąb kanionu- niesamowite było wędrować wyschniętym korytem i podziwiać co zwojowała siła natury. Następnego dnia już niestety musieliśmy wracać do Marrakeszu, czekała nas długa i wyczerpująca podróż tym razem w dzień, umyślnie bo chcieliśmy pooglądać widoki z przełęczy na 2200 m W prawdzie na samej przełęczy była tak duża mgłą, że kompletnie nic nie było widać, tylko się modliłam, żeby kierowca widział więcej niż ja! Jechaliśmy lokalnym transportem, mniej komfortowo ale również spoko. przystanek na posiłek w drodze do Marrakeszu. Do Marrakeszu dotarliśmy już późno, więc po odnalezieniu hostelu (Waka Waka) nie wyruszaliśmy już na miasto. Plan był aby wcześnie wstać i wyruszyć do Imlil. Aby tam dojechać macie 2 opcje- dzielona grand taxi (35 MAD/os), postój na południe od meczetu Kotoubia, obok stacji benzynowej. Druga opcja to dojazd autobusem do Asni z dworca (12 MAD) i potem busikiem do Imlil (7 MAD). Do Imlil przyjechalismy z jednego powodu - chcieliśmy wejść na Toubkal. Na miejscu okazało się, że sama miejscowość z której wychodzimy w kierunku szczytu jest fajna i warta zatrzymania na jeden dzień. Jeśli tylko macie dwa dni więcej, które możecie i chcecie poświęcić na zdobycie szczytu- polecam. Trudności żadnych, jeśli nie jest to zima nie potrzebujecie żadnego sprzętu typu raki/lina/ uprzęż. Byliśmy końcem listopada i było tylko trochę śniegu/lodu na trasie. Oczywiście co roku będzie trochę inaczej. Wystarczy rozpytać w miejscowości, u przewodników aby dowiedzieć się jakie są warunki. O dziwo, w schronisku na 3200 jest zasięg telefoniczny i przewodnicy czy obsługa schroniska przekazują info tym na dole ;) O szczegółach jak znaleźć przewodnika i ile to kosztuje zapraszam na wcześniejszy wpis. Poniżej natomiast krótka fotorelacja zdobycia szczytu. Osobny rozdział to Marrakesz, dla nas przede wszystkim miasto zakupów. Nie będę przepisywać przewodników czy kopiować tego co już napisane przez innych. Każdy wymienia meczety- do których nie wolno wejść, ew. mega drogie Tumby (70 MAD) czy sekretny ogród...my sobie odpuściliśmy i pozwiedzaliśmy sobie po swojemu. Popróbowaliśmy specjałów w lokalnych knajpkach, potargowaliśmy przy zakupie pamiątek i żal nam było opuszczać ciepełko (25 st. w ciągu dnia) i wracać do zimnej Polski ;)

Skorzystaj z naszych podpowiedzi i odwiedź najpiękniejsze i najciekawsze miejsca w Maroku. Na liście TOP 8 miejsc do odwiedzenia w Maroku znajduja się: medyna w Marrakeszu, ksar Ait Benhaddou, wydmy Erg Chebbi, Essaouira, medyny w Fezie, Rzymskie ruiny Volubilis i Wąwóz Todra. Kolejność jest przypadkowa.

Maroko to świat orientalnych zapachów, złocistych plaż i barwnej tradycji. Kraj ten zachwyca rozmaitością krajobrazu – od wysokich gór Atlas po gaje palmowe, od rozległych pustynnych terenów po głębokie doliny i wąwozy. Nie można zapomnieć też o przepięknych miasteczkach, jak chociażby Marrakesz, Szafszawan czy Rabat. Witamy w kraju zachodzącego słońca. Maroko położone jest w północno-zachodniej części Afryki – przez środek państwa przebiega pasmo Atlasu Wysokiego, tworzące naturalną barierę z sąsiadującą Algierią. Zaledwie 14 km dzieli Maroko od Europy, a jednak wciąż pozostaje ono dla nas tajemniczym królestwem kryjącym wiele naturalnych bogactw oraz pereł sztuki się, co warto zobaczyć w Maroku? Zabieramy w podróż po najpiękniejszych miejscach i atrakcjach tego MarrakeszMarrakesz uwodzi wszystkim, z czym kojarzy nam się orientalny urok Maroka – wieżami misternie zdobionych minaretów, targowiskami pełnymi kolorowych wyrobów i pachnących przypraw oraz alejkami, w których groźne kobry tańczą do muzyki zaklinaczy węży. fot. Shutterstock W mieście wyróżnia się tak naprawdę dwie części – starą (medynę), gdzie znajdziecie słynne suki, wspaniałe meczety i piękne domy oraz nową (kaliz) wypełnioną lokalami, butikami i klubami nocnymi. Serce Marrakeszu stanowi plac Jemaa el-Fna (jeden z największych i najruchliwszych placów na świecie), na którym koncentruje się całe życie miasta. Warto zobaczyć Meczet Koutoubia – jedną z najpiękniejszych budowli w tej części świata. Zobacz także 2. Błękitne miasto SzafszawanTo niezwykłe miasteczko urzeka labiryntem wąskich i krętych uliczek, zachwyca kolorowymi straganami z ceramiką i przyprawami oraz zadziwia wszechobecnym „błękitem”. Centrum miasta Szafszawan stanowi Plaza Uta el Hamman. Góruje nam nim piękna, ośmioboczna wieża XV-wiecznego meczetu. fot. Sebastian Karbarczyk Warto zapuścić się w jedną z uliczek medyny, usłyszeć miejski gwar przeplatający się z muzyką ulicznych grajków i poczuć wyjątkowy klimat tego miejsca. Szafszawan jest jednym z najchętniej fotografowanych miejsc w Maroku. I nie ma się czemu dziwić, bo prezentuje się naprawdę Sahara i wioska MerzougaTo bez wątpienia jedna z wizytówek Maroka. W niewielkiej wiosce Merzouga, położonej pośrodku saharyjskich piasków, można podziwiać szeroki pasm piaskowych wydm wznoszących się na wysokość 300 metrów. Wiele osób decyduje się na wyprawy na grzbiecie wielbłąda, na sam środek pustyni, by tam spędzić noc w obozowisku i podziwiać następnego dnia przepiękny wschód słońca. fot. Sebastian Karbarczyk 4. Rabat – w stolicy MarokaTo tętniąca życiem stolica Maroka, położona nad Oceanem Atlantyckim. Historia Rabatu sięga XII wieku, co wpływa na niezwykłe bogactwo kulturowe tego miasta. Zarówno nowa, jak i stara część stolicy została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. fot. Shutterstock Do najciekawszych miejsc w Rabacie należą kompleks ruin Szalla, cytadela (Kasba al-Udaja), Mauzoleum Muhammada V oraz wieża Hassana wraz z pozostałościami meczetu. W stolicy znajdziemy również plażę – w szczycie sezonu musimy przygotować się jednak prawdziwe tłumy turystów. Zobacz także 5. Essouira i AgadirEssouira to miasto typowo marokańskie, jedno z najpiękniejszych w kraju. Oprócz urokliwych plaż miejsce to ma również do zaoferowania doskonale zachowaną medynę i XVIII-wieczne mury obronne. Są też wąskie uliczki, rybacki port oraz sklepiki z artystycznymi pamiątkami. fot. Shutterstock Niedaleko miasteczka Essouira znajduje się Agadir – stolica południowej części Maroka. W Agadirze czekają wielokilometrowa plaża, luksusowe hotele i bogate życie nocne. Stara część miasta, odbudowana po niszczącym trzęsieniu ziemi, jest obecnie klimatycznym miejscem pełnym szerokich alejek ze sklepikami, restauracjami oraz kawiarniami. Pamiątką po dawnym Agadirze jest mur XVI-wiecznej kazby wznoszącej się na Góry Atlas i najwyższy szczyt ToubkalTo obowiązkowy punkt na turystycznej mapie Maroka, szczególnie dla aktywnych. Najwyższy szczyt Maroka i gór Atlas, Toubkal czy też Dżabal Tubkal, wznosi się dumnie na wysokości 4167 m fot. Sebastian Karbarczyk Bazą startową dla większości górskich wędrówek stanowi berberyjska wioska Imilil, położona na wysokości 1750 metrów. Po drodze czeka nas imponująca sceneria surowych gór i niewielkich, nieturystycznych osad. Chociaż trasa na sam szczyt Toubkal nie wydaje się trudna, dotarcie do celu w rzeczywistości może okazać się naprawdę trudne. Warto pamiętać o właściwym przygotowaniu przed wyprawą. Zobacz także 7. Ajt Bin HadduTo niesamowita marokańska osada, położona w sercu Maroka, na zboczu wzgórza porośniętego palmowym gajem. Niesamowita sceneria tego miejsca szczególnie przypadła do gustu… filmowcom. Właśnie tutaj zrealizowano znano słynne produkcje, tj. „Gladiator”, „Aleksander”, „Królestwo Niebieskie” czy „Asterix i Obelix”. fot. Sebastian Karbarczyk Ajt Bin Haddu, usytuowane pomiędzy Marrakeszem a Warzazatem, w przeszłości miało duże znaczenie handlowe. Obecnie wioska jest tylko częściowo zamieszkana. Od 1987 roku osada widnieje na liście FezO Fezie mówi się, że jest kwintesencją całego kraju. Miasto, założone ok. 789 roku, do dzisiaj zachowało swój dawny klimat – odwiedzający czują się tak, jakby cofnęli się w czasie o kilkaset lat. Najciekawszym miejscem w Fezie jest bez wątpienia stara medyna (Fas al-Bali) wpisana na listę UNESCO. To labirynt wąskich uliczek, zaułków i placyków ciągnących się pośród meczetów, mauzoleów, ale też pracowni rzemieślniczych, straganów oraz wiekowych, zrujnowanych domów. fot. Shutterstock Duże wrażenie robi Medresa Al-Attarin, z dachu której można zerknąć na dziedziniec meczetu Al-Karawijjin. Spacerując uliczkami medyny warto odwiedzić tzw. Plac Stolarzy (Place en-Nejjarine) z pięknie zdobioną fontanną. Zobacz także 9. Todra – imponujący wąwóz MarokaWąwóz Todra jest jednym ze skarbów geologicznych kraju. To zapierające dech w piersiach, 300-metrowe ściany skalne umiłowane przez wielbicieli górskich wspinaczek. Swoistą „bramą” do wąwozu Todra jest miasteczko Tinghir. Sama przejażdżka do tego miejsca jest atrakcją samą w sobie. W dolinie, przez kilkanaście kilometrów, ciągnie się przepiękna oaza, której zieleń kontrastuje z mocną czerwienią górujących nad nią skał i wtopionych w nie niewielkich domków i kazb. fot. Sebastian Karbarczyk Niezwykle malowniczy jest kilkusetmetrowy odcinek, w którym wąska droga i płynąca tuż obok rzeka otoczone są z dwóch stron ogromnymi skalnymi Wodospad OuzoudTo jeden z cudów natury Maroka. Wodospad Ouzoud, nazywany również Szallalat Uzud, jest pięknym wodospadem i oazą pośród pustyni. Główna kaskada ma wysokość 110 metrów. Poniżej rzeka tworzy szereg mniejszych kaskad. Widok jest naprawdę niesamowity i godny uwiecznienia na zdjęciach. Trzeba przygotować się jednak na tłumy turystów, którzy przyjeżdżają tu, aby podziwiać największy wodospad w Maroku. fot. Fotolia Zobacz także Zobacz także Zielone serce Marrakeszu – ogród Majorelle. Jednym z najczęściej odwiedzanych i z pewnością najbardziej zielonych miejsc w Marrakeszu jest Ogród Majorelle. Top 10 marokańskich przysmaków. Maroko to różnorodność smaków i aromatów. Niestety, nie poznamy ich żywiąc się wyłącznie w hotelu & Top 10 Marrakesz atrakcje
Marokańska kuchnia łączy wpływy arabskie, afrykańskie i śródziemnomorskie. Podpowiadamy, dokąd się wybrać i co zjeść podczas kilkudniowego wypadu do czerwonego miasta. Opublikowano: 24 Stycznia 2020 Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 16 minut! Przyprawy, kolory, zapachy, nieustający harmider i kulturowy tygiel – tym właśnie przyciąga Marrakesz. Nic dziwnego, że zarówno najstarsza część miasta, jak i plac Dżami al-Fana zostały wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Aby poczuć prawdziwy klimat miasta, na nocleg koniecznie wybierzcie charakterystyczne dla architektury marokańskiej riady, które znajdują się w medynie, czyli na tutejszej starówce. W przeszłości zamieszkiwały je zamożne rodziny, dzisiaj głównie pełnią funkcję hoteli. Zupełnie niepozorne z zewnątrz, w środku riady okazują się perełkami architektury marokańskiej. Każdy budynek ma patio, ogród oraz fontannę lub basen. Z tarasów rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na czerwone mury miasta, minarety i nieodległe pasmo gór Atlas. Maroko łączy w sobie kulturę arabską z afrykańską, dlatego tak popularny jest tu hammam, czyli łaźnia parowa. W niej odbywa się rytuał polegający na masażu całego ciała rękawicami oraz myciu skóry specjalnym czarnym mydłem. W Marrakeszu bez trudu znajdziecie publiczne hammamy. Najbardziej znany jest Hammam Mouassine, jednak jeśli będziecie nocować w riadzie, sprawdźcie, czy właściciele nie mają własnej łaźni i nie oferują podobnych zabiegów.
. 258 401 286 358 85 135 486 1

co warto zobaczyc w marrakeszu