Potężne wstrząsy w kopalni Bielszowice obudziły w piątek mieszkańców Rudy Śląskiej, Katowic i Chorzowa. Magnituda wstrząsu odnotowanego o godzinie 4.19 wyniosła aż 3,2. Polska Grupa Górniczy geofizycy mierzą i śledzą wstrząsy. Musztarda po obiedzie? Dzięki nim ratownicy wiedzą, gdzie ruszyć z pomocą i którą część kopalni należy ewentualnie ewakuować. A liczy się każda minuta...Gdzieś tam, podczas rodzinnego spotkania, słyszymy od polkowiczan, czy głogowian opowieści o kołyszącym się żyrandolu, dzwoniących szklankach w kredensie, otwierających się drzwiczkach od szafek. Nie, tym razem nie jest to opowieść o duchach... - W obszarze górniczym Rudna aktywność sejsmiczna rocznie rejestrowana jest w granicach około 19 tys. zjawisk sejsmicznych - mówi Eugeniusz Koziarz, szef stacji geofizyki górniczej kopalni Rudna. - Jednak nie znaczy to, że tyle razy na powierzchni kołyszą się żyrandole. Takich odczuwalnych na powierzchni wstrząsów było raptem w minionym roku amplituda, energia…Wędrujemy po stacji geofizycznej kopalni Rudna. Spodziewaliśmy się większych emocji, tymczasem żadnych wstrząsów. W głównej roli komputery, monitory i... mnóstwo matematyki. Manituda, amplituda, energia... Nuda. - O tych zdarzeniach sejsmicznych w telewizji się nie trąbi, chyba, że dojdzie do tragedii. Tutaj mówimy o wstrząsach w skali mikro, które zamykają się w granicach dwóch, trzech obszarów górniczych - uzupełnia w kopalni Rudna. 3 górników zginęło, 5 poszukiwanych. Ratownicy mają kontakt z jednymNa wstępie poznajemy różnicę między wstrząsem a tąpnięciemWstrząs nie skutkuje trwałymi zmianami w wyrobisku górniczym, nie zagraża bezpieczeństwu, kończy się nieprzyjemnym wrażeniem ruchu górotworu oraz efektami akustycznymi. Wyrobiska po wstrząsie nadają się do odtworzenia, dalszej eksploatacji, po tąpnięciach są zazwyczaj na trwałe czuwają na stacji siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę... Mariusz KapałaCzy stacja geofizyczna, ze swoimi czujnikami, sejsmografami jest w stanie przewidywać wstrząsy? Jak słyszymy, jest to niemożliwe. Geofizycy nie są w stanie przewidzieć nadchodzących zdarzeń. Są natomiast w stanie obliczyć energię wstrząsu i, co najważniejsze, wyznaczyć jego epicentrum. I na tym polega istota pracy stacji. Szybka lokalizacja epicentrum, obliczenie energii „dreszczy”...- Kopalnia Rudna ma trzynaście oddziałów wydobywczych i stacja jest potrzebna na co dzień - dodaje Jerzy Wróbel, główny inżynier ds. tąpnięć ZG Rudna. - Przy silniejszych wstrząsach wycofujemy załogę z zagrożonego oddziału. Sygnał wędruje do dyspozytora, który podejmuje o tym decyzję. Kiedy jest potrzeba wezwania ratowników, dokładnie wiemy, w które miejsce należy ich skierować, wskazujemy konkretny szyb i przekazujemy uwagi sprawą kopalńGdy pytamy o to, czy te wstrząsy to efekt trzęsień Ziemi, dowiadujemy się, że, cóż, jesteśmy ignorantami. Generalnie mieszkamy na terenie asejsmicznym i wszelkie ruchy górotworu mają tu właśnie związek z działalnością górniczą. Tutaj nie ma opowieści o rowach tektonicznych i wędrówce kontynentów. Stacja obserwuje rejon działalności kopalni Rudna i częściowo teren „sąsiadów” z Sieroszowic-Polkowic oraz i Głogowa Głębokiego Przemysłowego. Ogółem obszar górniczy kopalni Rudna to powierzchnia około 78 km kw, a teren eksploatacji obejmuje około 100 km nie mają wpływu na kierunek eksploatacji. Bo i trudno - mimo pracy geologów - precyzyjnie przewidywać to, co górników czeka „za rogiem”, nie można stworzyć jednego modelu miliardów inwestowanych w bezpieczeństwo ryzyko to codzienność. Górnicy wiedzą, że poprzez urabianie materiału skalnego wytwarzają pustkę, a górotwór żyje, puste wyrobiska się zaciskają, przesuwają strop, spąg. I najważniejsze. Górnicy urabiają wyrobisko przy pomocy materiałów wybuchowych. Tzw. roboty strzałowe to przecież setki kilogramów materiałów wybuchowych. W ten sposób sami generują Jeśli po robotach pirotechnicznych odnotujemy wstrząs, należy to uznać za sukces - dodaje Wróbel. - Oznacza to, że górotwór się odprężył i to w momencie, gdy nie ma na dole, oprócz osób odpalających przodki, ludzi. To podstawowa zasada profilaktyki. Odpalamy materiały wybuchowe i półtorej godziny czekamy... Dopiero wówczas do wyrobiska wchodzą górnicy, wjeżdżają maszyny. A są rejony, gdzie liczymy się z dużym ryzykiem wstrząsów, a co za tym idzie tąpnięć, gdzie po strzelaniach czekamy sześć, dwadzieścia cztery godziny, a i bywają takie, gdy strzelamy tylko raz w tygodniu, na koniec region to teren asejsmiczny. Wstrząsy to efekt działalności górników Mariusz KapałaNiektóre rejony są znacznie bardziej podatne na tąpnięciaZależy to od parametrów wytrzymałościowych skał, które budują górotwór i w furcie eksploatacyjnej, czyli w miejscu, które jest eksploatowane. Tutaj także nie ma żadnych reguł. Owa furta może mieć 2,2 metra wysokości, ale może także kilkanaście metrów. Podobnie jest z głębokością, na której zalegają eksploatowane złoża. Miedziowi górnicy kopalni Rudna zaczynali od jakichś 800 metrów, teraz są już poniżej metrów pod powierzchnią. Rozcinka, wyrównanie frontów, i specjalna uwaga, którą otacza się naroża - najsłabsze i najbardziej narażone na tąpnięcie. Tutaj praca uczy pokory wobec jak GPSNagle komputer stojący przed dyżurnym piszczy. - To nie u nas, u kolegów z Sierpolu (Polkowice-Sieroszowice) - mówi szef stacji. Oto podobne „obserwatoria” geofizyczne mają trzy kopalnie. Tym razem wstrząs nastąpił na granicy obszaru działania Rudnej. W tym przypadku można tylko wyznaczyć wstępną lokalizację, gdyż nie ma szansy „zamknąć” triangulacji. Ogólnie mówiąc system przypomina nieco wyznaczanie pozycji Rudnej znajduje się 55 stanowisk pomiarowych. Jak mówią fachowcy, jest to sieć płaska, ponieważ kopalnie miedzi są efekcie każde pole eksploatacyjne jest w zasięgu minimum czterech stacji, co pozwala precyzyjnie wyznaczyć epicentrum wstrząsu. Na dole podstawą pomiarów są prędkości drgań fali, która wychodzi ze źródła wstrząsu sejsmicznego. Z kolei na powierzchni istotny jest pomiar przyspieszenia, czyli jakby odpowiedzi na to, co dzieje się na na mapę. Całość uzupełnia 25 punktów pomiarowych na powierzchni. Widać, że pod specjalnym nadzorem jest ogromny zbiornik unieszkodliwiania odpadów wydobywczych, czyli Żelazny Most. Ciągle w pamięci pozostaje katastrofa, do której doszło przed laty w Iwinach. Teraz i zbiornik jest całkowicie innej konstrukcji, i geofizycy czuwają nad tym, co się czuwają na stacji siedem dni w tygodniu, 24 godziny na dobę...- Te czerwone kółka to rejony szczególnie zagrożone?- Nie, to filary ochronne dla szybów i właśnie zbiornika Żelaznego Mostu - tłumaczy Koziarz. - Krótko mówiąc, tutaj nie prowadzimy robót górniczych, aby nie osłabiać sposób szczególny potraktowano również PolkowiceZ jednej strony jest tutaj najbogatsza „kolekcja” czujników, z drugiej wykonano szereg operacji, aby miasto możliwie najbardziej uchronić przed skutkami działalności „sąsiadów” z dołu. Oto przed laty Polkowice posadowiono nad najlepszymi złożami miedzi. Warstwa miedzionośna miała kilkanaście metrów grubości i złoże było wyjątkowo bogato ukruszcowane. Czyli prawdziwa wisienka na torcie. Tutaj także po najsilniejszych, czyli najbardziej energetycznych wstrząsach, najwięcej jest sygnałów. I wreszcie właśnie na tym obszarze doszło do dwóch „dziewiątek”, po których wybuchła prawdziwa panika. Wpływ starano się ograniczyć poprzez wykonanie kosztownej podsadzki hydraulicznej. Polega to na wypełnieniu pustych wyrobisk wodą zmieszaną z piaskiem, po czym woda jest nie stopnie RichteraDziesięć do szóstej „dżula”? Tak, bowiem górnicy nie posługują się znaną wszystkim skalą Richtera, ale mierzą siłę wstrząsów w julach. W skali Richtera oblicza się manitudę wstrząsów, tutaj posługuje się długością zapisu lub amplitudą sygnału. Najsilniejsze wstrząsy w KGHM, zwane „dziewiątkami”, odpowiadają tak mniej więcej czwórce w skali Richtera. I jak natychmiast dodają nasi rozmówcy, wbrew pozorom nie ma reguły, że najsilniejsze wstrząsy są najbardziej niszczycielskie. Nawet „dwójka” może spowodować śmierć górnika strzałowego i trwałe zniszczenia w wyrobisku górniczym złoża. Najsilniejsze zjawiska występowały w zaskakującej regularności, co dwa lata i doszło do nich w latach 2000, 2002, 2004 i To nie jest sztuka dla sztuki, ale element naszego sytemu bezpieczeństwa - wyjaśnia szef stacji geofizyki. Obsługa stacji jest stała, 24 godziny na dobę. Tutaj najważniejsze jest doświadczenie. Koledzy są w stanie ocenić rząd energii i wyznaczyć pole eksploatacyjne, w którym wystąpił wstrząs jeszcze zanim komputer te wartości przeliczy. Alert o wstrząsie natychmiast wędruje do 110 upoważnionych odbiorców, którzy mają zwizualizowaną informację nałożoną na mapę oddziału region to teren asejsmiczny. Wstrząsy to efekt działalności górnikówGeofizycy mają dużo do powiedzenia. Już nawet na etapie konstruowania kopalnianej biblii, czyli planu ruchu. Wraz z geologami przygotowują prognozę deformacji terenu, która z kolei staje się podstawą chociażby do wydawania warunków zabudowy... Ale to już inna historia...Jak wielekroć słyszymy podczas wizyty w KGHM, wstrząsy w górnictwie to nic nadzwyczajnego. Próbują z tym walczyć, ale się nie da, to natura. Prowadzone są obserwacje, badania, KGHM współpracuje z naukowcami, obserwuje zachowanie się górotworu. Górnicy starają się także, aby te kaprysy natury niwelować, chociażby poprzez strzelania odprężające czy nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne maszyn. Jako przykład podawany jest często niedawny, wyglądający niezwykle groźnie wypadek, z którego operator wyszedł niemal bez szwanku, mimo że na jego maszynie leżało ponad 500 ton skał. To zasługa maszyn specjalnej konstrukcji, które mają kabiny kapsułowe..Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Mimo trwającej nieprzerwanie przez całą noc akcji, do czwartkowego ranka ratownikom nie udało się dotrzeć do 30-letniego specjalisty metanometrii, zaginionego 1030 metrów pod ziemią w 30 stycznia 2018, 10:07 Zdjęcie ilustracyjne Sławomir BromboszczMieszkańców Oświęcimia we wtorek o godz. obudził silny wstrząs, który odczuwalny był także w okolicznych miejscowościach w Małopolsce i na Śląsku. To efekt tąpnięcia w kopalni Piast - Ziemowit w Lędzinach. Siła wstrząsu to ok. 3 stopnie w skali Richtera. Do tąpnięcia doszło w kopalni na poziomie 680 metrów. Nikt nie został ranny. - Otrzymaliśmy 18 zgłoszeń dotyczących wstrząsów. Ściany 2 budynków zostały uszkodzone - informuje Anna Swiniarska-Tadla, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego w KONIECZNIE:Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera 4 stopnie w skali Richtera miał wstrząs, który po godz. 20 nawiedził Śląsk. Źródłem tąpnięcia była kopalnia KWK Budryk w Ornontowicach. Nikomu z górników nic się nie stało. W
Od Oświęcimia, przez Chełmek, Libiąż po Jaworzno w środę (18 lipca) o godz. oraz o mieszkańców obudziły silne wstrząsy. To efekt tąpnięcia w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie oraz kopalni Piast-Ziemowit w Lędzinach. Nikt nie został Było mega mocno, wszyscy na równych nogach byli – napisała na fanpage Gazety Krakowskiej pani To był mocny wstrząs, bo moje papugi zaczęły szaleć w klatce! - dzieliła się wrażeniami pani ludziom, ani zwierzętom nic się nie wydawało - ziemia kołysała się dwa To były dwa bardzo silne wstrząsy – informuje Stanisław Bartosik, dyrektor biura komunikacji społecznej Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. - Do pierwszego tąpnięcia doszło w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie o godz. na poziomie 500, pokładzie 209. Magnitudę wstrząsów wyliczono na 3,2 – drugiego tąpnięcia doszło o godz. na poziomie 650, ścianie 391 w kopalni Piast-Ziemowit w Lędzinach. Siła wstrząsu była taka W wyniku wstrząsów nikt nie ucierpiał ani pod, ani na ziemi – mówi Bartosik. - Natomiast do godz. 7 otrzymaliśmy 15 zgłoszeń dotyczących pękniętych szyb czy ścian – dodaje. Wygiełzów. Tysiące osób odwiedziły skansen w ramach Festiwal... ZOBACZ KONIECZNIE:Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!Gazeta KrakowskaWIDEO: Barometr Bartusia. Piękna twarz polskiego kapitalizmuŹródło: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze MiastoPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera

Trudno w takich sytuacjach nie wracać do przeszłości, w której niejednokrotnie byliśmy odbiorcami tragicznych wieści z kopalni. O Zofiówce było przecież głośno nie tak dawno temu. 5 maja przypadnie 4 rocznica tąpnięcia, w wyniku którego życie straciło tam 5 górników.

Wstrząsy w Bełchatowie i okolicach. Ziemia zatrzęsła się prawdopodobnie na skutek tąpnięcia w odkrywce Szczerców. Straż pożarna nie miała jeszcze sygnałów o ewentualnych stratach. Najmocniej wstrząsy odczuli mieszkańcy Chabielic i Rząśni. Ziemia zatrzęsła się około godz. W mieszkaniach drżały szafki i szklanki na półkach. Informacje o wstrząsach zaczęli przekazywać sobie zdezorientowani mieszkańcy na portalu społecznościowym facebook. Kilkanaście sygnałów o odczuwalnych wstrząsach otrzymała także straż pożarna w Mieliśmy w sumie kilkanaście telefonów od zdezorientowanych mieszkańców - mówi dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Bełchatowie. - Nie otrzymaliśmy jednak żadnych zgłoszeń o uszkodzeniach bądź stratach. Wstrząsy potwierdza już oficjalnie bełchatowska kopalnia. - Potwierdzam, że takie zdarzenie miało miejsce w odkrywce Szczerców, co odnotowały także nasze sejsmografy - mówi Kazimierz Kozioł, dyrektor KWB Bełchatów. - Trudno powiedzieć coś więcej o sile i dokładnej lokalizacji wstrząsu, bo dane z sejsmografów są dopiero przeliczane. Najprawdopodobniej było to tąpnięcie - dodaje. Koncern PGE GiEK poinformował, że w chwili obecnej prowadzone są prace mające na celu sprawdzenie stanu technicznego urządzeń elektrowni i kopalni. Trwają obliczenia, których zadaniem jest doszczegółowienie epicentrum i mocy wstrząsu, na podstawie danych zbieranych ze stacji pomiarowych rozlokowanych w zaistniałej sytuacji KWB i Elektrownia Bełchatów pracują w sposób niezakłócony. Wstrząs nie spowodował żadnych szkód w obu zakładach - informuje koncern PGE GiEK. Wstrząsy mocno odczuli mieszkańcy Chabielic, które są najbliżej położone odkrywki Szczerców. - To był najsilniejszy wstrząs ze wszystkich jakie pamiętam - mówi Henryka Pabich, mieszkanka Chabielic. - Drżały okna i ściany, a betonowy płot który otacza dom to tak się ruszał, jakby ktoś nim trząsł - dodaje. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera

Pierwsze zanotowane tąpnięcia miały miejsce w kopalni rudy w Derbyshire w Anglii w 1758 roku. W drugiej połowie ubiegłego wieku notowano tąpania w Niemczech w kopalniaęh węgla w Zagłębiu Ruhry. W Polsce pierwsze zanotowane tąpnięcie wystąpiło w kopalni węgla w Zabrzu w 1858 roku. W miarę stałego zwiększania się głębokości Piątek, 11 lutego (06:33) Aktualizacja: Piątek, 11 lutego (09:13) Sześciu górników z kopalni Ziemowit w Lędzinach, zostało poszkodowanych, po tym, jak wykoleiła się podziemna kolejka transportująca pracowników. Do wypadku doszło w czwartek wieczorem w wyrobisku ok. 500 m pod ziemią. "W przekopie na poziomie 500 metrów doszło do wykolejenia pociągu transportującego pracowników pod szyb. Przyczyny i okoliczności tego zdarzenia będzie wyjaśniał Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach" - powiedział dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. Do szpitala w Tychach z potłuczeniami i niezagrażającymi życiu urazami trafili trzej górnicy. Trzej kolejni poszkodowani w czwartek późnym wieczorem byli jeszcze w trakcie Ziemowit w Lędzinach jest częścią kopalni Piast-Ziemowit, należącej do Polskiej Grupy Górniczej. Czwartkowy wypadek był kolejnym, do jakiego doszło w ostatnim czasie w zakładach tej największej górniczej spółki. W miniony poniedziałek trzej górnicy zostali ranni - w tym dwaj poważnie - w wyniku tąpnięcia, do którego doszło w kopalni Mysłowice-Wesoła. Magnitudę wstrząsu oszacowano na ponad 3,4 stopnia w skali Richtera. Do wypadku doszło w rejonie likwidowanej ściany wydobywczej 660 m pod ziemią. Lekarze wciąż walczą o życie górnika-kombajnisty z rybnickiej kopalni ROW Ruch Jankowice, który został uderzony w głowę oderwaną bryłą węgla. 3 lutego nieprzytomny pracownik w krytycznym stanie trafił do szpitala w Jastrzębiu-Zdroju. Przyczyny i okoliczności wypadku wyjaśnia nadzór górniczy. Do silnego wstrząsu, odczuwalnego w kilku miastach, doszło dziś w kopalni Murcki-Staszic w Katowicach. Jeden z pracujących pod ziemią górników doznał niegroźnych potłuczeń, cała

Dzisiaj jest śr., 27/07/2022 - 19:25, Natalii, Aureliusza, Jerzego

. 80 446 310 394 32 338 30 295

efekt tąpnięcia w kopalni